Dzisiaj sąd skazał pedofila Trynkiewicza za posiadanie dziecięcej pornografii, właśnie słucham komentarza: "miał 1300 plików zdjęć pornograficznych" (...), "sąd skazał go także za posługiwanie się nielegalną grą [??], wciąż trwa ustalanie, w jaki sposób Trynkiewicz wszedł w posiadanie treści pornograficznych."
No tak, skazany za morderstwa seksualny zboczeniec dostaje w więzieniu dostęp do niemonitorowanego internetu, z którego ściąga pornografię i piracką grę.
Brzmi bardzo prawdopodobnie. Na pewno dyrektor więzienia i strażnicy będą ryzykowali dostarczanie pornografii (lub dopuszczali do komputera bez nadzoru, niech ściąga sobie, co chce) więźniowi numer jeden w Polsce.
Dzięki wyrokowi dowiedziałem się właśnie, że geniusze zatroskani o to, by Trynkiewicz nie wyszedł na wolność (czy część z nich nie przyczyniła się wcześniej do zniesienia kary śmierci?) z jubilerską precyzją hipopotama oskarżyli go o posiadanie PLIKÓW. No, niechby to były rysunki lub zdjęcia w formie fizycznej, to mógłby ktoś przemycić. Sąd widocznie uznał, że taki akt oskarżenia miał mocne podstawy.