sobota, 27 czerwca 2015

Walne Elektrimu 23 czerwca 2015 (opis)

Opis do zapisu walnego.

Pan Prezes pouczał akcjonariuszy, a.k.a, spekulantów, że "cesarz spekulacji" jest i był spółką ryzykowną. Mówił, że jak chcą zdobyć większy wpływ na decyzje, to powinni dokupić akcje. Jego zdaniem akcjonariusze mogli bez straty oddać akcje w wezwaniu. Na wiele pytań odpowiadał: proszę przeczytać w sprawozdaniach finansowych. Na różne pytania odpowiadał w stylu: "ale o co chodzi" (np. gdy pytano o pożyczkę udzieloną przez Elektrim a potem akcjonariusz uściślił, że przez Elektrim Megadex)? Mam wrażenie, że to maniera taka jak cedzone wypowiedzi o PAK 2 lata temu - żeby żonglując słowami nie przyznać, że PAK nie ma w grupie Elektrim. Wtedy to pan prezes umiejętnie mówił o stanie na koniec poprzedniego roku a nie na dzień walnego i raz o spółce Elektrim a raz o grupie. Czasem, np. w kwestii planów, odpowiadał: sami siebie się państwo pytajcie, to wy jesteście akcjonariuszami. Słabe.

Pan Modrzejewski zrobił wrażenie precyzyjnego i grzecznego. Raz zapomniał głosować nad zatwierdzeniem sprawozdania jednostkowego, po nerwowej dyskusji akcjonariuszy z prezesem (przeszło głosami mniejszościowych, którzy potem przy innych uchwałach kilkakrotnie głośno krzyczeli do p. M w stylu "niech Pan wciśnie enter"). Nie wiem, jak to oceniać pod kątem prawnym, ale zamieszał trochę z uchwałami o odwołanie prezesa i zobowiązaniu do powrotu na giełdę. Pierwszą bez dyskusji dodał jako 9k do planu walnego. Jak podniesiono kwestię drugiej, to odmówił dodania (moim zdaniem oczywiście słusznie) ze względu na to, że zmiany w porządku można wprowadzać tylko na 21 dni przed walnym. Po burzliwej dyskusji de facto wycofał się z obu decyzji i zadysponował przegłosowanie obu wniosków. W głosowaniu, w imieniu Bithell był przeciwko obu uchwałom o rozszerzeniu porządku i przekonująco wytłumaczył się, że to dlatego, że taki zmieniony porządek byłby niezgodny z KSH - ale wtedy czemu początkowo dodał odwołanie prezesa jako punkt 9k? Pan Modrzejewski temperował dyskusję, która czasami przeradzała się w wygłaszanie ogólnych niekonkretnych wypowiedzi (czy w takim razie ktoś składa jakiś wniosek?) lub przekrzykiwanie się (to nie targ!).

Kilka spostrzeżeń:

- pan prezes pośrednio przyznał, że PAK poszedł do Polsat Media BV w zamian za pożyczkę na 32 mln euro. Tłumaczył to tym, że nie było pieniędzy, groziła kara za niespełnienie zobowiązań prywatyzacyjnych a pan Solorz pojawił się z ratunkowym finansowaniem, dlatego wg niego nadmiernym uproszczeniem jest przedstawianie sytuacji jako: za 32 mln euro poszedł pakiet PAK warty kilkaset milionów złotych.
- w 2013 roku mówił, że nie opłaca się odkupować PAK a w ostatnio odkupił w cenie wyższej niż była na rynku wcześniej. Tłumaczył to tym, że wcześniej nie było możliwości (funduszy) i trzeba się było na coś zdecydować.
- dopiero w 2015 roku pełnomocnik Elektrimu dowiedział się od likwidatora Elektrim Finance BV, że spółka ta, nic nie mająca, została zlikwidowana już w 2011 roku.
- PAK nie był konsolidowany, gdyż został kupiony w grudniu i nie zdążono by przygotować pakietów konsolidacyjnych na cele grupy Elektrim. W porozumieniu z audytorem użyto fortelu, by nie konsolidować. [użycie słowa fortel znamionuje coś, co ma być tylko pretekstem a sprawozdanie finansowe powinno być true and fair, choć nie mam więcej danych, to na podstawie tych słów uznałbym, że istnieje podejrzenie, iż opinia do sprawozdania finansowego powinna być z zastrzeżeniem lub odmowa opinii. Jednakże pan prezes nie jest księgowym i może tylko użył niewłaściwych słów, oprócz analizy językowej wypowiedzi prezesa nie mam żadnych innych przesłanek, że ujęcie nie było poprawne.]
- pan Janusz Kaliszyk (jego pełnomocniczka) + pan Grzegorz Sobierajski tradycyjnie zgłaszali propozycje po linii GA (kandydatura przewodniczącego WZA, kandydatury członków RN+ich wynagrodzenie).
- Elektrim wróci jak nie będzie żadnych istotnych sporów z fiskusem. Sprawy przed NSA nie przyspiesza, bo Elektrim wygrał a zatem nie ma powodu przyspieszać. Ta argumentacja była konsekwentna, choć nikt nie wierzył, że ma sens. Pan prezes poinformował, że Izba wciąż ma zabezpieczenia na majątku Elektrimu, rezerwa na sprawę nie jest rozwiązana (bo nie ma prawomocnego uchylenia). Na pytanie, czy spory z fiskusem to tylko pretekst i chodzi o podział majątku GA z żoną pan prezes odpowiedział: mnie pytacie? Po usłyszeniu argumentu od akcjonariusza, że sprawy przyspieszane trwają 7 miesięcy a pozostałe do 3 lat powtórzył wcześniejszą argumentację.
- pan prezes decyzję ws. zakupu MSX miał (poprzednie walne) podjąć jednoosobowo i bez analiz. Powtórzono to pośrednio i na tym walnym (argumentacja: mała kwota, sprawa nieważna) Obecnie jednak pan Krzysztof Pawelec (v-przewodniczący RN) i prezes twierdzą, że, choć nie pamiętają na pewno, rada "chyba" zatwierdzała zakup a jeśli zatwierdzała, to musiały być dołączone analizy zarządu.
- Decyzja o zakupie MSX była zdaniem prezesa dobra, "zrealizowaliśmy cele", długoterminowo ta inwestycja będzie dobra (komentarz z sali: nos się Panu wydłużył). Elektrim kupił "3 miliony za 10 tysięcy". Prezes uważa, choć nie wie na pewno, że upadłość MSX jest po to, żeby uchylić się od zobowiązań z zawartych umów.
- prezes dostrzega, że akcjonariusze mają zastrzeżenia do polityki informacyjnej Elektrimu.
- LA zgłosił wniosek o wynagrodzenie dla p. przewodniczącego RN w wysokości 1 zł miesięcznie do czasu wprowadzenia Elektrimu na giełdę. Dla v-przewodniczącego inny akcjonariusz zaproponował 1 gr / m-c. Maciej Niebrzydowski chciał dać 80 tys. / m-c dla członka, 90 dla wice- i 100 dla przewodniczącego. Zapytany przez salę prezes, czy Elektrim stać na takie wynagrodzenia, odpowiedział, że na 3 tys. / członka (propozycja G. Sobierajskiego) stać, na 80 tys. / członka - nie, gdyż wtedy sami członkowie RN dostaną rocznie pieniądze w wysokości podstawowych przychodów z działalności spółki Elektrim.
- zdaniem prezesa Elektrim stać na wypłatę dywidendy 0,10 zł/akcję, ale 0,22 zł/akcję już nie.
- [plotka] p. Niebrzydowskiemu prawdopodobnie Bank Spółdzielczy w Skierniewicach zabrał akcje Elektrimu za długi. Na WZA zarejestrował się ww. bank z 65.000 akcjami.
- z ciekawych uczestników na WZA oprócz BS Skierniewice był też Highwood Partners (dawniej reprezentował obligatariuszy), przy głosowaniu uchwały o rozszerzenie porządku obrad o zobowiązanie zarządu do powrotu na GPW przeciw był tylko Bithell+Highwood+Janusz Kaliszyk (lub zamiast JK jeden inny akcjonariusz, który miał też 5 głosów).
- Higwood, Equinto, BS Skierniewice, New Star Emerging Markets Fund nie zabierali głosu (chyba, że były to głosy osób, które się nie przedstawiły i ich nie znam).
- prezes ciekawie podkreślił, że wyroki sądów nie są pewne, "w szczególności w NSA". I dare not speak, co to implikuje lub zdaje się implikować...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz