wtorek, 4 kwietnia 2017

Walne Ele 4.4.2017 powoli uzupełniane

Zapis z walnego, jak to sobie zanotowałem. 

Poszczególne wypowiedzi mogą być niedokładnie zacytowane/opowiedziane, ale zachowany jest sens. Notowałem na bieżąco.

Dramatis personae:
JM - Jerzy Modrzejewski, prawnik obsługujący walne Elektrimu i innych spółek ZSŻ
DW - podobnie jak wyżej, "dyżurny" notariusz spółek ZSŻ
WP - Wojciech Piskorz, prezes ELE
JK - Janusz Kaliszyk, związany w przeszłości zawodowo z ELE, PTC, obecnie m. in. w PLK (na WZA pani pełnomocnik)

AKC1 - znany mi z imienia i nazwiska akcjonariusz (sam rozpozna swoje wypowiedzi a nie wiem, czy chce być ujawniany), siedział obok AKC2
AKC2 - jw.
AKC3 - jw., siedział obok AKC4
AKC4 - jw.
AKC5 - jw.
AKC6 - jw.
AKC7 - jw.
AKC? - różni nieznani mi akcjonariusze

Na liście akcjonariuszy jest 189, z 68.227.016 akcjami (81,45%), stawia się 127 z 67.477.755 akcjami, Bithell ma 65.691.802. Highwood Partners (kiedyś reprezentował obligatariuszy w postępowaniach p-ko Elektrimowi) ma 1100 akcji, Equinto LLC 121.500, New Star Emerging Boston 20.
11:15 WP otwiera walne
JK proponuje JM na przewodniczącego WZA:
Za/Przeciw/Wstrzymuję się: 66.801.537 / 207.725 / 169.182

JM: witam Państwa na WZA, dziękuję za zaufanie, będę starał się prowadzić walne sprawnie. Chcę powitać prezesa Piskorza, rejenta Dariusza Wierzchuckiego, który przygotuje protokół. Potwierdzam prawidłowość otwarcia NWZA. Stwierdzam, że NWZA zwołano na podstawie raportów 1/2017 i 1/KOR/2017 (korygujące datę) z 9.03.2017 w opublikowanych na stronie internetowej www.elektrim.pl i ma zdolność do podejmowania uchwał. [dalej informacje o liczbie reprezentowanych akcji]

Zanim przejdziemy do porządku obrad, jedna rzecz organizacyjna, p. redaktor Marcel Zatoński z Pulsu Biznesu prosi o możliwość przysłuchiwania się - nie jest akcjonariuszem. Jest jeszcze jeden dziennikarz, nie wiem, kto, czy mogę przyjąć, że jest zgoda?

Sala: zgoda.

JM: Jest zgoda. Pan Wiśniewski, zapraszam, informuję o możliwości udziału [dalej formalności związane z podpisywaniem listy]. Zarząd spółki zaproponował w pkt. 4

W ciągu dwóch tygodni ma zostać przygotowana wycena majątku spółki, która pozwoli akcjonariuszom samodzielnie podjąć decyzję co do tego, ile są warte akcje spółki. Wtedy też akcjonariusze będą mogli złożyć oferty. Wniosek akcjonariuszy o odłożeniu emisji do poznania wyceny odrzucono w głosowaniu.

WP: p. Solorz nie wie o spółce nic więcej niż każdy inny akcjonariusz. No, może wie, jako przewodniczący RN, ale nie jako akcjonariusz, kupcie sobie więcej akcji, też będziecie w RN jak to przegłosujecie.

Wg UKS Ele sprzedał 1/2 PTC w 2006 i 1/2 w 2011. Podatek jest pochodną niezaliczenia w koszty nabycia PTC kosztów związanych z zakupem PTC przez Ele od spółki zależnej (w koszty podatkowo weszła kwota dużo mniejsza, inaczej liczona). Tak uważa UKS i sądy, Ele się z tym nie zgadza.

Zarząd chce zebrać jak najwięcej, będzie się cieszył, jeśli to będzie 1,3 mld (zobowiązania podatkowe spółki), jeśli tego nie osiągnie może być nowa emisja. (Stąd niektórzy uważają, że będzie emisja po 100 mln akcji po 13 zł).

Pieniędzy potrzeba na podatki, ale i na inne cele inwestycyjne. Zapłata podatku może być wymagana za 3 miesiące a może i za 3 lata, zależy od sądów.

100 mln akcji to jest najlepsza liczba, tak sobie zarząd uważa.

Wykup mniejszościowych może być, to nie decyzja zarządu a akcjonariuszy. Zarząd wie, że przy emisji 100 mln tak się może zdarzyć.

O konieczności emisji WP pomyślał w grudniu, po przegranej w NSA.

Zarząd od 5 lat nie myśli o powrocie na giełdę, zresztą to nie jego kompetencja a walnego.

Ugoda utajniona bezterminowo.

KNF pytał się o emisję i dostał wyjaśnienia nie odbiegające od tego, co na stronie Elektrimu i co zarząd dołączył do protokołu NWZA jako swoje stanowisko. WP przeczytał tylko odpowiedź KNF, nie chciał przeczytać pisma KNF do Elektrimu, ale z tej odpowiedzi wiemy, że KNF zdaniem Elektrimu nierzetelnie wyrwał z kontekstu stanowisko zarządu opublikowane na stronie internetowej.

Uważacie, że jestem złym prezesem? Odwołajcie mnie. Zarząd wie, że emisja 100 mln akcji może skutkować wezwaniem; boicie się, że Solorz obejmie emisję i wyciśnie drobnych? Sami obejmijcie emisję. Czemu akurat 100 mln akcji a nie mniej, wtedy nie byłoby ryzyka wyciśnięcia? Zarządowi wyszło, że 100 mln akcji to najlepsza liczba, m. in. dlatego, że to okrągła liczba.

[Presja ma sens. Zwróćcie uwagę na to, że wycena ma być za około 2 tygodnie. To jest normalny czas na wycenę, jeśli wyceniający opiera wycenę na materiałach od zarządu (standardowa klauzula: to, to i to przygotował zarząd, my nie bierzemy za to odpowiedzialności, przyjmujemy za prawdziwe i na podstawie tego wyceniamy. Co nam to mówi? Wycenę zlecono jak tylko na podstawie analizy for wyszło, że pójdziemy do sądu, analiza ma przekonać nas i sąd, że wszystko jest fair i tylko dlatego powstaje.]

WP: p. Solorz nie wie nic więcej o sprawach spółki niż inni akcjonariusze. [sala się śmieje]

(...)

AKCX: Mówił Pan, że p. Solorz nie wie więcej niż inni akcjonariusze. Jeśli wprost Pan tego nie potwierdził, to jednak chyba nie mylę się, że rada nadzorcza zatwierdzała ugodę. Czy przewodniczący rady nadzorczej zatwierdził treść czegoś, czego nie zna? Czy jednak p. Solorz nie ma pewnej wiedzy?

WP: Jako członek rady nadzorczej tak, ale jako akcjonariusz nie wie nic więcej niż inni. [sala się śmieje]

AKCX: Aha, rozumiem.

(...)

JM: Dopuszczam ostatnią wypowiedź.

DAN1: Jest Pan prezesem 7-8 lat. Jaka jest jedna udana dla Elektrimu - dla Elektrimu, nie dla Polsatu - transakcja?

WP: Jest wiele takich, mam wymieniać?

DAN1: Jedna konkretna?

WP: Ma pan w sprawozdaniach [sala się śmieje].

AKC?: Pan publicznie powiedział, że akcja jest warta 2 złote, czy Pan to podtrzymuje?

WP: [próbuje odpowiedzieć]

JM: [nie pozwala kontynuować WP i innym chcącym dojść do głosu] Czas się skończył, koniec dyskusji.

AKC? [krzyczy kilkukrotnie] Proszę uszanować głos akcjonariuszy! Mamy pytania

JM: Akcjonariusz zgłosił wniosek o skrócenie dyskusji i przejście do głosowania, ja skracam. Dyskusja trwała 1,5 h, po szeregu pytań mam prawo dyskusję zamknąć. [w ciągu tej wypowiedzi AKC? zgłasza się wciąż z pytaniem, jest ignorowany]. Zamykam dyskusję. Zarządzam głosowanie nad wnioskiem 7 akcjonariuszy [padają nazwiska], wniosek o przełożenie głosowania, na kiedy? Rozumiem, że na nieokreślony dzień, tj. po tym, jak dostępna będzie wycena, tak? Tak.

1 538 811/65 893 270/3480

Głosowanie nad przeprowadzeniem emisji obligacji [WP opuszcza salę]:


niedziela, 26 lutego 2017

Bohaterscy policjanci uratowali blok przed pożarem... i wystawili 2 mandaty



Pomyśleć, że gdyby policjanci nie mieli przy sobie bloczków z mandatami, to historia nie zakończyłaby się happy endem, gdyż jedynie zapobiegliby wybuchowi.

"Sierż. szt. Rafał Ptaszkiewicz i sierż. Piotr Tomaszewski pojechali na wezwanie do jednego z bloków przy ulicy Kutrzeby w Gorzowie Wielkopolskim. Na klatce schodowej zauważyli śpiącego 37-latka. Ponieważ spanie w takim miejscu jest wykroczeniem, gorzowianin otrzymał mandat. [Trudno nie pochwalić profesjonalnej reakcji na spanie w miejscu niedozwolonym]

W pewnym momencie poczuli jednak charakterystyczny zapach spalenizny. Po chwili zauważyli również dym, który bardzo szybko gęstniał. Ruszyli na poszukiwania jego źródła.

Policjanci rozpoczęli sprawdzanie dziesięciopiętrowego bloku. Liczyła się każda chwila, bo zadymienie było coraz większe. Kiedy ustalili miejsce pożaru, zapukali do drzwi jednego z mieszkań na drugim piętrze. Otworzył im zaskoczony właściciel. Okazało się, że zapalił się garnek i patelnia, które zostawił na kuchence gazowej.

Funkcjonariusze raz, dwa odłączyli źródło prądu oraz gazu, a ogień ugasili ręcznikami. Niezbędne było otwarcie okien i przewietrzenie mieszkania oraz klatki schodowej.

Zapominalski 53-latek przyznał, że zapomniał o gotujących się potrawach, wyszedł do drugiego pokoju i zamknął drzwi. Za "gapiostwo" dostał mandat."

Barbara Stanisławczyk, czyli o sztuce rozgrywania końcówek

Remis jest wtedy, kiedy ja chcę.

P. Barbara Stanisławczyk zgodziła się zaakceptować nominację Rady Mediów Narodowych na prezesa Polskiego Radia. Po dwóch dniach złożyła rezygnację.

(...) Akiba Rubinstein w jednym z turniejów grał w ostatniej rundzie z wiedeńskim mistrzem Wolfem. Dla zdobycia pierwszej nagrody Rubinsteinowi potrzebny był remis. Wolf był na końcu tabeli, ale ewentualną porażką Rubinsteina zainteresowani byli Alechin i Capablanca, którzy w takim przypadku mieli szansę dogonić Rubinsteina. Nic więc dziwnego, że przygotowali Wolfa do gry "na wygraną." Nic z tego - Wolf szybko wpadł w przegraną pozycję. Zaproponował remis, ku ogólnemu zdumieniu Rubinstein ofertę odrzucił! Jeszcze kilka posunięć i sytuacja Wolfa stała się beznadziejna, musi on ponieść straty materialne. Jak wspominają świadkowie, Wolf był bliski rezygnacji i nagle... Rubinstein zaproponował remis. Po podpisaniu blankietów Wolf podziękował za prezent, następnie zapytał: "Dlaczego pan odrzucił moją wcześniejszą propozycję?"

Odpowiedź Rubinsteina była następująca: "Remis jest wówczas, gdy ja tego chcę!"

Pytel K.: Akiba Rubinstein, czyli o sztuce rozgrywania końcówek. Warszawa: Instytut Wydawniczy Związków Zawodowych 1987, s. 72