sobota, 13 września 2014

Socjalizm narodowy, czyli o poglądach Hitlera na gospodarkę

Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Hitler i socjaliści po jednych pieniądzach są.

Niektórzy jeszcze sądzą, że były jakieś zasadnicze różnice pomiędzy ideologią komunistyczną a nazistowską. W istocie, oba te skrajnie totalitarne systemy opierały się na podobnych założeniach społecznych i ekonomicznych. Ekspansjonizm III Rzeszy i ZSRS doprowadził oczywiście do tego, że kraje te rzuciły się sobie do gardła, ale to inna sprawa. Istotną różnicą jest może jedynie to, że wrogiem publicznym podsuwanym obywatelom byli tu Żydzi/Cyganie/homoseksualiści, tam kułacy i szpiedzy.

Ponieważ poglądy komunistów na gospodarkę są znane, posłuchajmy z drugiej strony "mądrości" ekonomicznych wypowiedzianych przez samego Führera. Zwróćmy również uwagę, jak, wprawdzie czasem subtelnie, idee te są obecnie realizowane w "kapitalistycznych" państwach.

Oddajmy głos Adolfowi Hitlerowi1:

25 lipca 1941
Rumunia dobrze by zrobiła, rezygnując z własnego przemysłu i nastawiając się na dostawę bogactw naturalnych tudzież zboża na rynek niemiecki, a w zamian sprowadzając potrzebne wyroby przemysłowe od nas. (...) Tym sposobem znikłby przeżarty bolszewizmem proletariat a kraj miałby wszystko, czego potrzebuje. [fantastyczny pomysł, właśnie to w Polsce z zapałem realizujemy, Äpfel statt Werften]

15 października 1941
Inflacja nie bierze się stąd, że do handlu trafia więcej pieniędzy, tylko stąd, że obywatel za to samo świadczenie nagle każe sobie płacić drożej. Z tym trzeba coś zrobić. Schachtowi też najpierw musiałem wytłumaczyć, że pierwszą przyczyną stabilności naszej waluty są obozy koncentracyjne. Waluta się trzyma, bo kto żąda więcej, idzie do obozu! [komuniści z "sukcesami" przerabiali podobne metody walki z drożyzną, ceny, owszem, nie rosły, za to towarów po wyznaczonych cenach nikt nie chciał sprzedać; pogląd, że za inflację należy winić nieodpowiedzialne społecznie jednostki a nie politykę emisji pieniądza zasługuje zaś na ekonomicznego Nobla]

16 sierpnia 1942
Nigdy nie rozmawiałem z Schachtem o tym, jakie środki zostaną udostępnione. Mówiłem: tyle potrzeba. Marce niemieckiej nic się nie stało od tego. Trzyma ją władza państwa i nasz nowy system gospodarczy. [wypisz, wymaluj Ameryka odchodząca od parytetu złota, finansująca wojny począwszy od Wietnamu i realizująca najgłupsze socjalistyczne pomysły gospodarcze]

28 lutego 1942
Żeby zlikwidować głód mieszkaniowy, musimy po wojnie przez pięć lat budować milion mieszkań rocznie. Czas budowy domu nie może przekraczać trzech miesięcy. Musimy przy tym zwrócić uwagę na to, by wreszcie zastosować najnowsze osiągnięcia techniki tam, gdzie ich absolutnie brakowało - trzeba odciążyć gospodynię! Jest to konieczne choćby dlatego, że wystąpi coraz większy brak służących, a młoda rodzina z wielu powodów nie może sobie zresztą pozwolić na służącą. Chodzi nie tylko o to, by w bezpośredniej bliskości bloków mieszkalnych były przedszkola, lecz także, żeby gospodyni nie musiała sama tam odprowadzać młodego pokolenia, naciska guzik, przychodzi siostra, żeby odebrać dzieci. Kobieta nie będzie już musiała znosić po schodach śmieci i odpadków kuchennych ani przynosić opału, to wszystko musi się robić samo dzięki urządzeniom zainstalowanym w mieszkaniu. Budzik, który budzi ją rano, powinien równocześnie powodować zagotowanie wody potrzebnej na śniadanie, i co tam jeszcze za udogodnienia można wprowadzić.
Mam człowieka, któremu muszę tylko zlecić techniczne unowocześnienie gospodarstwa domowego. Robert Ley tylko na to czeka, żeby puścić wszystko w ruch w tym kierunku! Ale każde mieszkanie powinno ponadto mieć swój garaż, i nie może on kosztować czterdzieści czy pięćdziesiąt marek na miesiąc, tylko ze cztery-pięć. Że dziś tego nie mamy, to wina prawników! [Rodzina na Swoim, tanie mieszkania na wynajem finansowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego, skąd nam to znane? Może lepiej o tym nie pisać,bo zawsze rząd się może zainspirować i zacznie sam budować mieszkania?]

1Wypowiedzi powtórzone za - [praca zespołowa]: Adolf Hitler. Rozmowy przy stole 1941-1944. Rozmowy w Kwaterze Głównej zapisane na polecenie Martina Bormanna przez jego adiutanta Heinricha Heima. Warszawa: Wydawnictwo Charyzma 1996

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz